Schroniska dla zwierząt - największy dramat przeżywają zwierząta zamknięte w boksach schronisk miejsc które stworzył im człowiek dla ich dobra jednak dalsze działania tych którzy określają się ich przyjaciółmi są makabryczne podam tylko kilka przykładów resztę każdy znajdzie w internecie bez specjalnego wysiłku.
Dramat w schronisku Zaczęło się od dwóch psów przetrzymywanych w piwnicy, które zabrała Wrocławska Straż dla Zwierząt i miały zostać przewiezione do przyjaznego przytuliska w Nowej Ligocie, 50 km od Wrocławia. "Przytulisko" okazało się psim koszmarem...
Nikt nie wie, ile tam jest psów, zwierzęta zdrowe przebywają razem z chorymi, psy z sukami, bez objawów choroby, niektóre są jeszcze w dobrym stanie, inne przeraźliwie wychudzone.... wszystkie odwodnione...
Horror bezpańskich psów Tragedia z udziałem czworonogów rozegrała się wczoraj przy ul. Lachy w Starachowicach. Przy przytułku dla bezpańskich psów,
prowadzonym przez Marzenę Krzętowską, zgromadzili się obrońcy i przeciwnicy zwierząt. Rozpoczęto akcję odławiania
czworonogów. Ich opiekunka zagroziła, iż popełni samobójstwo...
Umieralnia psów "Martwe zwierzęta walają się po całym schronisku. Leżą w płytkich, niezasypanych rowach, a nawet w salonie właścicielki. Za kilka dni martwych zwierząt może być jeszcze więcej, bo chore i wychudzone wegetują przypięte do bud i drzew. Właściwie bez żadnej opieki.
Horror w schronisku dla zwierząt "Głos Szczeciński": Schronisko w Szczecinie traci aż 29 procent zwierząt. W Stargardzie jest jeszcze gorzej. Tu ginie 31 proc. zwierząt. Psy nie tylko są usypiane, ale także padają z powodu chorób i wzajemnie się zagryzają.
Zwierzęcy obóz koncentracyjny w schronisku Psy katowane przez sadystycznych pracowników na śmierć. Zwierzęta wyją z głodu, bo karmi się je śmierdzącą breją, której nie są w stanie przełknąć. Przez całą dobę stoją w cuchnącym błocie albo marzną w wilgotnych, nieogrzewanych klatkach.
Skandal w schronisku Skandal w schronisku dla zwierząt! W Orzechowcach pod Przemyślem natrafiliśmy na skrajnie wyczerpane, głodne i zmarznięte zwierzęta. Około 200 psów i 50 kotów gnieździ się w prowizorycznych budach, bez zadaszenia i ocieplenia. Pracownicy schroniska twierdzą, że nie dają rady opiekować się tyloma zwierzętami. Dlatego psy i koty zdychają z głodu i wycieńczenia.
Cicho w Krzyczkach Prowadzenie schroniska dla zwierząt może być niezłym biznesem pod warunkiem, że ograniczy się koszty. Gdy w czerwcu 2006 r. reporterzy „Polityki” i przedstawiciele organizacji działających w obronie zwierząt odnaleźli szczątki kilkudziesięciu psów i kotów, zagrzebanych tuż za ogrodzeniem schroniska w Krzyczkach na Mazowszu.
UWAGA! W przypadku jakiegokolwiek sprzeciwu osób posiadających prawa autorskie do materiałów wykorzystanych na tej stronie zostaną one natychmiast zlikwidowane.
